fbpx

Spełniona w macierzyństwie: Twoja Duchowa Ścieżka do codziennego życia w harmonii

Jak żyć w harmonii pomimo wielu domowych obowiązków

Bardzo się cieszę, że znalazłaś czas i przestrzeń na to, żeby przeczytać o tym, jak możesz wprowadzić harmonię do Twojego życia. 

Dla przypomnienia, dowiesz się:

  • jaki jest klucz do odblokowania Twojego duchowego potencjału w roli matki, żeby Twoje codzienne życie było dla Ciebie spełnieniem i radością. Żeby poziom Twojej energii pozwalał Ci na funkcjonowanie i działanie, a nie tylko na wegetację
  • jak dopasować codzienne obowiązki bez poczucia winy, że zaniedbujesz własne dzieci. Bo to zdarza się bardzo często.
  • jaka jest ta JEDNA rzecz, którą koniecznie MUSISZ spełnić, aby stworzyć swoje najbardziej harmonijne i spełnione życie jako matka, żebyś wreszcie poczuła, że żyjesz

Jeśli tutaj jesteś, to zakładam, że masz conajmniej jedno dziecko. Zostałaś z dziećmi w domu albo próbujesz połączyć pracę z wychowaniem dzieci. Wszystko (albo zdecydowana większość domowych obowiązków) jest na Twojej głowie: zakupy, pranie, prasowanie, sprzątanie, gotowanie, odprowadzanie i przyprowadzanie dzieci do i z przedszkola, szkoły czy też dodatkowych zajęć. 

Czujesz, że całe Twoje życie kręci się wokół dzieci, rodziny, domu, a dla Ciebie w tym wszystkim nie ma przestrzeni. Często wtsajesz zmęczona i robisz to tylko dlatego, żeby wyszykować dzieci, ale najchętniej poleżałabyś jeszcze w łóżku. Jednak obowiązki wzywają, a Ty nie chcesz nikogo zawieść. Po całym dniu pracy poziom Twojej energii jest na tyle niski, że wieczorami dosłownie padasz na łóżko. O czułościach z partnerem nawet nie masz siły marzyć, a seks czasami „zdarza się“ kiedy dzieci śpią, bo trzeba wykorzystać moment. 

I skoro tutaj jesteś, to znaczy również, że jesteś już tak zmęczona tą codziennością, że szukasz rozwiązań swojej sytuacji. Stawiasz na rozwój duchowy i osobisty, ale ostatnie Twoje odkrycia w tych dziedzinach posłużyły Ci tylko do podkreślenia tego, jak bardzo czujesz się niespełniona jako matka.

Może nawet zaczęły pojawiać się jakieś mniejsze lub większe problemy zdrowotne, apatia, początki depresji, przybieranie na wadze albo nadmierne gubienie kilogramów. Może często budzisz się w nocy, a Twoje serce wali jak szalone i nie możesz złapać tchu. Wzywałaś karetkę a może i nawet byłaś w szpitalu na obserwacji. Chodzisz do lekarza, żeby pomógł Ci stanąć na nogi, ale terapia przynosi mierne efekty albo nie przynosi żadnych.

I mimo tych zdrowotnych problemów nie potrafisz czy też nie pozwalasz sobie na to, żeby zwolnić, bo przecież wszystkie te obowiązki, które wymieniłam wcześniej, same się nie zrobią. I za każdym razem, kiedy siadasz na chwilę, żeby odpocząć, to czujesz się winna i wyrzucasz sobie, że nic nie robisz i że nie jesteś dobrą matką. I w takich chwilach zaczynasz przeglądać listę rzeczy do zrobienia, odhaczać to, co skończyłaś i planować Twoje następne aktywności wokół domu i dzieci. 

Multitasking to Twoje drugie imię. Potrafisz wstawić zupę, pranie, sprzątnąć brudne ubrania z podłogi, w międzyczasie porozmawiać z mamą czy przyjaciółką przez telefon, kawę wypić w biegu. 

Nie możesz dzielić zbyt wielu obowiązków z partnerem, bo on pracuje i przynosi pieniądze. Proszenie go jeszcze o pomoc w domu byłoby nie na miejscu, bo przecież to Ty zostałaś w domu, żeby sie tym wszystkim zająć. Poza tym potrzebujesz trzymać rękę na pulsie i wiesz, że gdyby nawet wstawił pranie, to pewnie w białych zawieruszyłaby się jakaś kolorowa bluzka i wszystko nagle byłoby jasno różowe.

Być może myślałaś też o pomocy w domu, ale z powodów finansowych nie jesteś w stanie sobie na to pozwolić. Z drugiej strony może i mogłabyś, ale uważasz, że nie po to zostałaś z dziećmi w domu, żeby teraz oddawać je pod czyjąś opiekę.

 

„Ach, macierzyństwo jest takie piękne. Dzieci dają tak wiele radości. Kto nigdy nie był matką, ten tego nie zrozumie.“ 

Ile razy zdarzyło Ci się czytać tego typu wypowiedzi. Albo słuchać o tym w radiu, podkaście czy też usłyszeć od znajomej. Czy nawet oglądać w telewizji, gdzie mamy miały wysprzątane, ugotowane, wyprane i z pięknym uśmiechem na ustach opowiadały jakie to cudowne jest macierzyństwo. A Ty w tym czasie patrzyłaś na porozwalane ubrania i zabawki na podłodze, talerz z resztkami pizzy stojący na szafce przy łóżku czy na stertę ubrań do prania albo talerzy w zlewie. I pewnie w takich chwilach zastanawiałaś się: „O rany, to co ja robię źle? A może ja się nie nadaję do bycia matką?“

Uwierz mi, wszystko z Tobą jest w porządku. Nie jesteś jedyną kobietą, która tak ma czy miała. I nie ma znaczenia jak duże są Twoje dzieci, nigdy nie ma wystarczająco dużo czasu, żeby dorównać takiemu ideałowi. Jedyne co potrzebujesz zmienić, to zacząć działać w zgodzie ze sobą, w zgodzie z tym, kim jesteś na poziomie Duszy.

Scroll to Top